wtorek, 20 grudnia 2016

Włącz myślenie, a zaczniesz zarabiać.

Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Mimo, że w internecie już trochę działam ( bo w końcu traktuje to jako główne źródło utrzymania), to jednak upływający czas wiele nie zmienił. Ciągle sporo osób zapomina tak po prostu włączyć myślenie. Ograniczają się tylko do słuchania innych i zapominają, że nikt nie jest niemylny. A przecież bazowanie na kogoś wiedzy nie zwalnia nas z używania naszych komórek mózgowych, które podobno posiadamy.

W moim odczuciu w marketingu sieciowym jest za dużo dziecinady. Wyżej napisałem, że ludzie zapominają samodzielnie myśleć. A tak na prawdę jest jeszcze gorzej: Nie dość, że niektórzy nie próbują myśleć i podejmować świadomych decyzji, to za swoje niepowodzenia zwalają winę na innych.

Sam nie wiem czy pewne rzeczy bardziej mnie bawią, czy martwią. W sumie zawsze jest tak samo. Jak zarabiamy, to jest ładnie, pięknie, każdy każdego lubi i poklepuje.  A jak coś się stanie wtedy się zaczyna.Nikt się nie przyznaje do tego, że popełnił błąd, że jego decyzja nie była dobra tylko winny musi być ktoś inny. Łatwo więc domyśleć się, że oberwie lider, promotor i czy popularnie zwany "sponsor". I tu nie chodzi o to żeby kogokolwiek bronić, bo bardzo ważne jest żeby ludzie z którymi współpracujemy byli warci tej współpracy i żebyśmy mieli owoce z bazowania na ich wiedzy, ale szukanie winny u innych w każdym niepowodzeniu, jest czymś niegodnym osoby robiącej marketing.

Dlaczego uważam, że ludzie powinni włączyć myślenie zamiast tylko narzekać? Pierwszy przykład jaki przychodzi mi do głowy: Ostatnio czytałem na FB jakiś post jak ktoś miał pretensje do liderów, że na evencie jednej z firm zamiast pompować i zajmować się głupotami powinno paść pytanie o zabezpieczenia przed hakerami. Ok rozumiem jak coś się źle dzieje, to człowiek staje się nerwowy. Ale po to na danym evencie mieliśmy 500 osób, żeby  każdy mógł zadać pytanie, które uznał za ważne. Niestety w danej sytuacji nikt o tym nie myślał. No, a później rzekomo z kasy wypłynęło 1/3 miliona USD. Robiąc biznes będziemy zmuszeni do podejmowania świadomych decyzji, a takie wieczne robienie z sobie ofiary jeszcze nikomu nie pomogło. Ci źli promotorzy, to też ludzie i także będą robić masę błędów. Czasem coś przekręcą, czasem zapomną, a czasem biznes im nie wypali.

Inna sprawa. Ja też obserwuje biznesy, które robią pewne grupy ludzi w internecie. Ale nawet jeśli uważam, że dana  ekipa robi dobrą robotę nie znaczy, że każdy projekt jaki oni robią będzie dla mnie interesujący i wart uwagi. Pamiętam jak zaczynałem promować TAT (TheAdsTeam). Wtedy od razu ktoś z kimś rozmawiałem zapytał: A "Niepełnosprytni" w tym są? Do dziś nie wiem czy są, ale pewnie tak mimo, że oficjalnie nie promują. Tylko teraz pytanie; Czy to czego nie promuje oficjalnie jakaś grupa musi być gorsze od tego co jest pompowane? Przykład ostatnich tygodni pokazuje, że niekoniecznie.Ludzie jednak idą w ciemno, a często nawet nie próbują poznać innych możliwości poza promowanymi przez jakiś odłam rynku.

Na sam koniec tylko powiem krótko: ludzie Warto włączyć myślenie i przestać oczekiwać, że ktoś za was zbawi świat. Jeśli mamy jakieś ambicje, to działamy, korzystamy z rad, ale poza tym nie boimy się też mieć własnego spostrzeżenia na pewne rzeczy. Owszem jeśli ktoś jest nowy i zaczyna potrzebuje wsparcia i pomocy od kogoś dysponującego wiedzą na stosunkowo wysokim poziomie. Ale później poprostu zacznijmy używać mózgu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz